Zdrowie i dlaczego sam

Naszło i mnie, podobnie jak i moich znajomych, ruszył z fotela temat zdrowia. Może gdyby Andrzej nie miał zawału, chodziłabym sobie w cudownej niewiedzy i temat mojego zdrowia zostawiłabym tym co są pro- eko – mega -zdrowotni.

Tymczasem dostałam po nosie rykoszetem i nie ma co udawać, że mnie to nie dotyczy. Kolega informatyk któregoś dnia już nie wstał ze swojego ulubionego, mocno wypasionego fotela w którym spędzał cudowne chwile z bazami danych, skryptami i innymi kolorowymi zabawkami. Ci którzy pomogli mu wrócić do rzeczywistości orzekli, iż aby żyć musi zmienić tryb, a nawet malutkie trybiki swojego życia. Tak to się zaczęło.

Andrzej z przerażeniem w oczach poprzysiągł gruntowną przemianę. Na zdrowie zaczął jadać surowe marchewki zagryzając selerem naciowym, popijał zielone herbatki gardząc kruczo-czarną, świeżo mieloną kawą z expressu i łykał pastylki co mu miały nie tylko zdrowia, ale i urody dodać. Przy kompie postawił srebrny budzik odmierzający czas do kolejnej przerwy, a tych przerw było ze 12 dziennie. Z początku patrzyliśmy na niego jak na wariata, ale ponieważ nikogo nie nawracał na to swoje „zdrowie”, uznaliśmy to za dziwactwo, które z czasem zaniknie. Tymczasem, zanikał jego równie wypasiony jak fotel – brzuch. Zdrowotne zmagania Andrzeja trwają już 8 miesięcy i ani myśli odpuścić. Humor mu się wyostrzył i między jedną a drugą zdrową marchewką czy sokiem z pietruszki katuje nas swoim zawsze dobrym samopoczuciem. Mózg ma sprawniejszy, pracuje dużo szybciej i wydajniej niż przed zawałem, a co najlepsze twierdzi, że taki stan rzeczy coraz bardziej mu się podoba.

Widząc naocznie taką przemianę, z początkowo wynikających z troski o jego stan zdrowia pytań, przeszliśmy do kpiących uwag o kruchości wszystkich gwałtownych przemian i postanowień by zakończyć na etapie wzmożonej ciekawości, czym, dlaczego, jak i co bierze na to swoje super wypasione zdrowie? Andrzej do wylewnych nigdy nie należał, zdradził jednak, że SAM do wszystkiego doszedł i wyregulował swój organizm jak szwajcarski zegarek. Zaczął pracę od poprzestawiania klapek w mózgu, za tym poszły badania lekarskie (chyba na wszystko co można było zbadać), następnie ustalił strategię działania i zaczął swój zdrowotny plan wprowadzać w życie.  Na potwierdzenie przedstawił wyniki analiz medycznych przed i po. Po było imponujące. Imponujące było też „ja SAM” Andrzeja, a  tuż za nim  „Ty też możesz”.

Reklamy

4 myśli na temat “Zdrowie i dlaczego sam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s